Strażnik leśny, który zgodził się rozmawiać z OKO.press, rozwiewa wątpliwości: w Puszczy Białowieskiej nie dojdzie do jakiejś odwilży w związku z konfliktem wokół masowej wycinki. "Lasy Państwowe nie odpuszczą - mówi. - Chodzi plotka, że jak będzie trzeba, to wyślą do Puszczy wszystkich polskich strażników".
W najnowszej „Polityce” (49/11) ukazał się artykuł dra Jana Łukaszewicza z Instytutu Badawczego Leśnictwa „Zapuszczona puszcza”. Autor stawia w tekście dwie tezy: 1) kontynuacja gospodarki leśnej (wyrębów) jest konieczna dla istnienia Puszczy Białowieskiej, 2) „różnej maści ekolodzy” (włączając w to ministrów środowiska) przeszkadzają leśnikom w pracy (wyrębach
Kupowanie drewna z Puszczy Białowieskiej jest ważnym tematem w Polsce. Puszcza Białowieska jest jednym z najstarszych i najbardziej zagrożonych lasów Europy, a jej drewno ma wyjątkowe właściwości. Kupujący drewno z tego lasu są świadomi tego, że ich decyzje mają wpływ na przyszłość tego unikalnego ekosystemu.
Puszczy Białowieskiej w XVI wieku ze stanem obecnym (ryc. 1) stwierdzić można, że dzisiejsze granice Puszczy są znacznie przesunięte na północ z powodu administracyjnego włączenia w jej
Od 2012 roku, czyli masowego pojawienia się kornika z Puszczy Białowieskiej leśnicy usunęli blisko 157 tys. drzew zasiedlonych przez te owady - poinformowały PAP Lasy Państwowe. Od początku
21 maja zakończyły się społeczne konsultacje aneksów do planów urządzenia lasów dla trzech nadleśnictw Puszczy Białowieskiej - Białowieży, Browska i Hajnówki. Ministerstwo Środowiska i Lasy Państwowe chcą wyciąć w nadleśnictwach 155 tys. m3 drewna. W samej Puszczy oznacza to usunięcie ok. 100 tys. drzew.
j1Je. W związku z prowadzonymi i planowanymi cięciami w Puszczy Białowieskiej, w nadleśnictwach Białowieża, Browsk i Hajnówka, WWF Polska nawołuje firmy posiadające certyfikat FSC, aby nie kupowały nielegalnego drewna pochodzącego z tego obszaru. Forest Stewardship Council (FSC), najbardziej rozpoznawalna organizacja certyfikująca drewno i gospodarkę leśną, opublikowała stanowisko, w którym rekomenduje nieużywanie drewna z Puszczy Białowieskiej. 31 sierpnia zostało opublikowane stanowisko FSC ( w sprawie pozyskania drewna w Puszczy Białowieskiej. FSC wyraża zaniepokojenie pozyskaniem drewna w ramach tak zwanych cięć sanitarnych, negatywnie wpływających na wysokie wartości przyrodnicze lasu oraz ryzykiem łamania prawa. W swoim stanowisku FSC rekomenduje nieużywanie drewna pozyskanego w Puszczy Białowieskiej w ramach certyfikowanego łańcucha dostaw. Certyfikat FSC zobowiązuje firmy, które go posiadają do korzystania wyłącznie z legalnego drewna, którego pozyskanie nie wpływa na pogorszenie wysokich wartości przyrodniczych lasu. Powinien być on gwarancją zrównoważonego korzystania z gospodarki leśnej, legalności pochodzenia surowca i pochodzenia z terenów, na których jego pozyskanie nie narusza wybitnych wartości lasu. “Korzystanie z legalnych źródeł zakupu surowca obowiązuje oczywiście wszystkie przedsiębiorstwa, jednak na posiadaczach certyfikatu FSC leżą szczególne zobowiązania związane z ochroną polskich lasów” - mówi Dariusz Gatkowski z WWF Polska. Posiadacz certyfikatu FSC jest zobowiązany między innymi do przestrzegania wartości FSC, co obliguje certyfikowaną firmę do tego, by nie była bezpośrednio, ani pośrednio, zaangażowana, w tym poprzez zakup drewna, w nielegalną wycinkę lasów oraz niszczenie wysokich walorów przyrodniczych w ramach operacji leśnych. Prowadzone obecnie w Puszczy Białowieskiej cięcia naruszają prawo przez niezastosowanie się do wiążącego sądowego środka procesowego (Postanowienia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 27 lipca 2017 r.) oraz naruszenie obowiązującego aktu prawa miejscowego – ustanowionego dla obszaru Natura 2000 Puszcza Białowieska PLC200004 Planu Zadań Ochronnych. Dodatkowo wycinka stwarza zagrożenie dla wybitnych wartości Puszczy Białowieskiej, do których należą między innymi cechy stanowiące o jej uznaniu za obszar Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, co zostało stwierdzone przez Komitet Światowego Dziedzictwa ( kompetentny w tym zakresie oficjalny organ UNESCO. Łamanie prawa i w konsekwencji możliwość utraty certyfikatu FSC dotyczy zarówno kupujących drewno z terenów Puszczy Białowieskiej ( jak i firmy, które prowadzą tam cięcia. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku, zarządzająca nadleśnictwami puszczańskimi, jako posiadacz certyfikatu również powinna przestrzegać zasad FSC. Do wszystkich tych firm i instytucji WWF Polska wysłała listy i wystąpiła z prośbą o przestrzeganie prawa oraz zasad FSC poprzez unikanie zakupów i wycinki nielegalnego drewna z Puszczy Białowieskiej. Fundacja WWF Polska przypomniana, że brak przestrzegania tych wymagań prowadzić może do utraty tego certyfikatu.
Obrońcy środowiska-ekolodzy, jak również media długo zadawali pytania, kto naprawdę nabywa drewno z wycinki w Puszczy Białowieskiej. Odpowiedź jednak nie została udzielona, ponieważ Regionalna Dyrekcja Lasów zastawiała się tajemnicą handlową. Dziś już wiadomo, kto kupuje owo drewno, gdyż pełną listę firm nabywających przedstawił portal Portal prawdopodobnie uzyskał te informacje od czytelnika, który z kolei otrzymał ją od Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych w odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej. W br. drewno z Nadleśnictwa Białowieża kupowały 128 firmy. Głównie są to firmy oddalone o kilka lub kilkadziesiąt kilometrów od puszczy, jak również przedsiębiorstwa oddalone o kilkaset kilometrów. Najczęściej są to producenci sklejki, zakłady produkcji palet, tartaki, oraz przedsiębiorstwa budowlane i wielobranżowe.
Informacji takiej Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku nie chciała udostępnić dziennikarzom. Otrzymał ją jednak jeden z Czytelników portalu, który następnie przesłał ją do mediów. Jak podaje najwięcej firm kupujących drewno z Puszczy Białowieskiej pochodzi ze wschodniej i południowo-wschodniej Polski. Wśród nich jest też wiele pochodzących z woj. lubelskiego. Aby sprawdzić, jakie to firmy wystarczy kliknąć w poszczególne lokalizacje na specjalnie utworzonej mapie: Tymczasem w Puszczy Białowieskiej w najlepsze trwa wycinka drzew mimo wydanego przez Trybunał Sprawiedliwości UE nakazu jej wstrzymania. Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych stoi na stanowisku, że ma ona na celu zapewnienie bezpieczeństwa przy drogach. Innego zdania są obrońcy puszczy, którzy twierdzą, że drzewa są pozyskiwane na sprzedaż. – Te drzewa są sprzedawane regularnie do odbiorców z całej Polski. Ostatnio wyjechał transport 7 tirów z drzewami ponad 100-letnimi – powiedział Tomasz Zdrojewski, przedstawiciel "Obozu dla Puszczy" Jarosław Krawczyk z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych poinformował, że drzewo wycinane w puszczy jest sprzedawane miedzy innymi lokalnym mieszkańcom lub stałym klientom. – Jest to drewno bardzo atrakcyjne dla odbiorcy. To drzewo wywożone jest w formie dłużyc, to są kilkumetrowe pnie pocięte na potrzeby firm konstrukcyjnych – powiedziała Katarzyna Jagiełło z Greanpeace Polska. Zaskoczeni wycinką drzew są turyści odwiedzający Puszczę Białowieską. – To jest surrealistyczne, przyjechaliśmy zobaczyć pierwotny las, a tu coś takiego – powiedzieli turyści z Belgii.
Czy Puszcza Białowieska powinna być parkiem narodowym? Tego chcą Ministerstwo Środowiska i ekolodzy. Mieszkańcy są przeciwni, bo oznaczałoby to likwidację miejsc pracy. Na razie muszą się pogodzić z drastycznym ograniczaniem przez Ministerstwo Środowiska pozyskania drewna z Puszczy Białowieskiej. W nadleśnictwach Białowieża, Browsk i Hajnówka gospodarują Lasy Państwowe. W pozyskały ok. 111 tys. m sześc drewna. W tym roku decyzją resortu środowiska można wyciąć co najwyżej 46 tys. m sześc. surowca. Zmniejszenie pozyskania miejscowi odczuwają jako karę za to, że pod koniec puszczańskie gminy wypowiedziały się przeciwko rozszerzeniu terenu parku narodowego na obszar całej puszczy. – W naszej gminie 100 procent mieszkańców było przeciwko. Rozszerzenie parku oznaczałoby jeszcze większe restrykcje w pozyskiwaniu drewna, a już teraz surowca brakuje – mówi Albert Litwinowicz, wójt gminy Białowieża. Podkreśla, że odbija się to na sytuacji ludzi, bo znikają drobne zakłady rzemieślnicze, które zajmowały się przeróbką surowca. – Jeszcze dziesięć, piętnaście lat temu gospodarką leśną zajmowało się w Białowieży 240 osób, dzisiaj ok. 30 – 40 – mówi Litwinowicz. Michał Kojło, dyrektor Cechu Rzemiosł Różnych w Hajnówce, mówi, że duże firmy radzą sobie, ściągając drewno z Białorusi czy Ukrainy, ale małych przedsiębiorstw na to nie stać. – Ludzie nie mają dochodów i ubożeją. Dziesięć lat temu miałem 40 uczniów rocznie do nauki stolarstwa, ale teraz nie ma perspektyw. W tym roku jest tylko trzech – ubolewa Kojło. Wiceminister środowiska Janusz Zaleski uważa, że ograniczenie pozyskania drewna w puszczy to najbardziej odważna i najdalej idąca decyzja w sprawie ochrony przyrody. – W przypadku puszczy głównym celem jest jej ochrona – mówi Zaleski i deklaruje, że docelowo park narodowy powinien objąć teren całej puszczy. – Nieważne jak, ale puszcza musi być chroniona – mówi Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska. Ekolodzy przygotowali projekt ustawy, która odbierze samorządom prawo weta w sprawie poszerzania i tworzenia parków narodowych. Na razie organizacja chce, aby resort środowiska ustanowił teren puszczy obszarem, na którym nie będzie prowadzona gospodarka leśna, lub by drewno było sprzedawane tylko w systemie detalicznym, w niewielkich partiach. – W ten sposób mogłoby trafiać tylko na potrzeby okolicznych mieszkańców, a nie do sprzedaży komercyjnej – podkreśla Cyglicki. Jarosław Krawczyk z regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku zapewnia, że pozyskiwanie drewna na tym obszarze ma charakter wyłącznie pielęgnacyjny. – Od lat Lasy dopłacają do puszczańskich nadleśnictw – mówi Krawczyk. W roku było to ok. 4,8 mln zł, rok wcześniej – ok. 4 mln zł. Puszcza Białowieska obejmuje 150 tys. ha, z czego ok. 62,6 tys. ha w Polsce, a 87,5 tys. ha na Białorusi. Białowieski Park Narodowy zajmuje ponad 10,5 tys. h, tj. ok. jednej szóstej powierzchni puszczy.
2k Zapisz ekran Skopiuj link Anuluj
kto kupuje drewno z puszczy białowieskiej