Same Mistake. - text, překlad. B James Blunt The Stars Beneath My Feet (2004 - 2021) Playlist Karaoke Sdílej. Saw the world turning in my sheets. And once again I cannot sleep. Walk out the door and up the street, look at the stars beneath my feet. Remember rights that I did wrong, 🎸 [Eb Gm Bb F Dm] Chords for James Blunt - Same Mistake. Discover Guides on Key, BPM, and letter notes. Perfect for guitar, piano, ukulele & more! Listen to Stars Beneath My Feet. Best Of: https://JamesBlunt.lnk.to/Stars-Beneath-My-FeetFollow James on:http://jamesblunt.comTwitter: http://twitter.com/jam I've seen you cry, I've seen you smile. I've watched you sleeping for a while. I'd be the father of your child. I'd spend a lifetime with you. I know your fears and you know mine. We've had our doubts but now we're fine. And I love you, I swear that's true. I cannot live without you. Goodbye my lover. The official video of "Same Mistake" by James Blunt from the album 'All The Lost Souls'. Subscribe for more official content from Atlantic Records:https://At Hey there, I heard this song on the tv, I liked it so I made this tab, because I couldn't find any correct one :). It's only the intro, cause that's the part i like the most. Author: James Blunt Song Title: Same Mistake Tabber: Nicolas Allera ([email protected]) You gotta have a capo on the third fret. (so if the number indicated is 3 you must QCri8. Sklep Muzyka Pop & Rock Zagraniczna Data premiery: 2021-11-19 Rok nagrania: 2021 Rodzaj opakowania: Digipack Producent: East West Wszystkie formaty i wydania (4): Cena: Oferta : 67,99 zł 67,99 zł Produkt w magazynie Empiku Wysyłamy w 24 godziny Oferta BESTDVD : 59,99 zł Oferta dvdmax : 79,34 zł Oferta ABE MEDIA : 103,00 zł Wszystkie oferty Najczęściej kupowane razem "Posłuchaj" "Posłuchaj" Płyta 1 1. Love Under Pressure 2. 1973 3. Wisemen 4. Same Mistake 5. You're Beautiful 6. Monsters 7. Tears And Rain 8. Bonfire Heart 9. I Really Want You (Live in New York) 10. The Truth 11. Heart To Heart 12. Champions 13. Postcards 14. No Bravery (Live in London) 15. Adrenaline Opis Opis Album z największymi przebojami Jamesa Blunta. Na wydawnictwie zostały zebrane wszystkie wielkie hity artysty nagrane na przestrzeni lat 2004 - 2021. Wśród nich znalazły się takie utwory jak "1973", "Love Under Pressure", "Godbye My Lover", "The Greatest" i "You're Beautiful". Oprócz znanych i lubianych piosenek Jamesa Blunta tracklista zawiera nowy utwór "Unstoppable". CD 1: 1. Love Under Pressure 2. 1973 3. Wisemen 4. Same Mistake 5. You're Beautiful 6. Monsters 7. Tears and Rain 8. Bonfire Heart 9. I Really Want You (Live in New York) 10. The Truth 11. Heart to Heart 12. Champions 13. Postcards 14. No Bravery (Live in London) 15. Adrenaline CD 2: 1. Smoke Signals 2. Unstoppable 3. Goodbye My Lover 4. Coz I Love You (Live at Glastonbury) 5. So Long, Jimmy 6. Carry You Home 7. The Greatest 8. High 9. Don't Give Me Those Eyes 10. OK 11. Stay the Night 12. Bartender 13. Cold 14. Where Is My Mind? (Live in Paris) 15. I Came for Love Dane szczegółowe Dane szczegółowe ID produktu: 1286596726 Tytuł: The Stars Beneath My Feet (2004-2021) Wykonawca: Blunt James Dystrybutor: Warner Music Poland Data premiery: 2021-11-19 Rok nagrania: 2021 Producent: East West Nośnik: CD Liczba nośników: 2 Rodzaj opakowania: Digipack Wymiary w opakowaniu [mm]: 120 x 5 x 140 Indeks: 40718163 Recenzje Recenzje Dostawa i płatność Dostawa i płatność Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik. Wszystkie oferty Wszystkie oferty Empik Music Empik Music Inne tego wykonawcy W wersji cyfrowej Najczęściej kupowane Inne tego dystrybutora Brytyjski wokalista James Blunt w młodości nawet nie przypuszczał, że kiedyś stanie na scenie. Zgodnie z rodzinną tradycją, która sięga kilkuset lat, wstąpił do armii. Wraz z korpusem pokojowym NATO stacjonował w Kosowie, a wcześniej służył w straży królowej Elżbiety w Pałacu Buckingham. W roku 2002 James postanowił złamać rodzinną tradycję - zakończył służbę w byłej Jugosławii i w wojsku w ogóle. W ciągu zaledwie kilku miesięcy rozpoczął karierę muzyczną. Poznał Lindę Perry (kompozytorkę, producentkę i byłą wokalistkę grupy 4 Non Blondes) i wystąpił podczas South By Southwest Music Conference. Linda była pod dużym wrażeniem twórczości Jamesa i tak doszło do podpisania kontraktu płytowego z jej wytwórnią - Custard Records. We wrześniu 2003 roku James przeniósł się więc do Kalifornii, by nagrywać debiutancki album "Back To Bedlam". Płyta ukazała się wiosną 2005 roku, a za jej produkcję odpowiadał Tom Rothcock (producent nagrań Becka, Badly Drawn Boya i Elliotta Smitha). Na początku 2006 roku ukazało się koncertowe wydawnictwo "Chasing Time - The Bedlam Session" z płytą DVD. Na CD znalazło się 12 nagrań z koncertu w Irlandii, a na DVD występ w studiu BBC, w towarzystwie ośmioosobowej sekcji smyczkowej, wszystkie teledyski oraz materiały z ich kręcenia. W roku 2007, po trzech latach od debiutu, wokalista powrócił z premierowym albumem, zatytułowanym "All The Lost Souls". Materiał nagrywał był w Los Angeles z producentem Tomem Rothrockiem oraz z zespołem, z którym James koncertował. Na pierwszym singlu pilotującym album znalazł się utwór "1973". Po zaledwie czterech dniach – na Wyspach Brytyjskich wydawnictwo miało już złoty status. W przeciwieństwie do debiutanckiego krążka, któremu media nie poświęciły wielkiej uwagi – tym razem właściwie nie było pisma z recenzją i to w dodatku pozytywną. Wskazywano na świetne aranżacje i ciekawe łączenie różnych stylów muzycznych. Drugą kompozycją promującą longplay była "Same Mistake", a trzecią "Carry You Home". Pod koniec roku nawiązał współpracę z francuskim raperem Sinikiem, czego efektem było wydanie singla "Je Réalise". Na przełomie 2007 i 2008 roku artysta ruszył w promocyjne tournee. Wokalista pojawił się także na albumie Laury Pausini - "Primavera in anticipo", wydanym w listopadzie 2008 roku. Para zaśpiewała w utworze tytułowym. Po fenomenalnym sukcesie albumów „Back To Bedlam” i „All the Lost Souls”, których łączna sprzedaż przekroczyła 18 milionów egzemplarzy, James Blunt otwiera nowy etap swojej kariery. „Some Kind Of Trouble” to płyta pełna energii i świeżości, uzyskanej na drodze spontanicznej pracy w studiu. Wokalista przyrównuje swoją muzykę do początku lat 80., gdy na Zachodzie panował nastrój optymizmu przekładający się na przebojowe, melodyjne piosenki pełne „wolności, ekscytacji i naiwności”. Doskonałym przykładem jest singlowy utwór „Stay The Night” – napędzany dynamicznym motywem gitary akustycznej, z obłędnie chwytliwym śpiewem w refrenie. Zag de wereld draaien vanuit mijn lakens En ik kan alweer niet slapen Loop de deur uit, de straat in Kijk naar de sterren onder mij voeten Denk aan de goede dingen die ik verkeerd heb gedaan Dus begin ik Hallo, hallo Er bestaat geen plek waar ik niet heen kan gaan Mijn geest is modderig maar Mijn hart is zwaar, is dat te zien Ik raak de weg kwijt, die mij achterlaat Dus begin ik En dus stuurde ik een paar mannen de oorlog in En één kwam terug, midden in de nacht Hij zei: "Heb je mijn vijand gezien?" Hij zei: "Hij lijkt precies op mij" Dus ging ik mijzelf snijden En ik begin Ik vraag niet om een tweede kans Ik schreeuw erom, zo hard als ik kan Geef me een reden, maar geef me geen keuze Want ik zal het opnieuw verkeerd doen En misschien zullen we elkaar op een dag ontmoeten En misschien zullen we een gesprek hebben, niet zomaar wat zeggen Maar houd me niet aan die belofte Want ik houd eigenlijk nooit beloften En ik ben bezorgd om mijn spiegelbeeld Dus ik begin Ik vraag niet om een tweede kans Ik schreeuw erom, zo hard als ik kan Geef me een reden, maar geef me geen keuze Want ik zal het opnieuw verkeerd doen Ik vraag niet om een tweede kans Ik schreeuw erom, zo hard als ik kan Geef me een reden, maar geef me geen keuze Want ik zal het opnieuw verkeerd doen James Blunt nie tylko dla kobiet! Jeśli panie zdecydowały się spędzić wigilię Dnia Kobiet na koncercie Jamesa Blunta w Arenie Gliwice na pewno tego nie żałowały. Partnerujący im panowie, również nie mogli narzekać. Melodyjne piosenki, żywiołowo reagująca publiczność i świetna atmosfera to właściwie gotowy przepis na udany wieczór koncertowy. I to sprawdziło się znakomicie! James Blunt postanowił zaprezentować szerokiej publiczności nową piosenkarkę – Emily Roberts. Wystąpiła ona w Gliwicach tuż przed Brytyjczykiem w roli supportu. Wokalistka z brytyjsko-niemieckimi korzeniami, dla której od najmłodszych lat muzyka odgrywała w życiu pierwsze skrzypce, przyjechała na Śląsk retro busem ze swoją podobizną i wypisaną trasą. Pozytywna i spontaniczna młoda artystka przedstawiła gliwickiej publiczności krótki program, na który złożyły się piosenki o elektronicznym brzmieniu. - To, że mogę jeździć w trasie z Jamesem Bluntem stanowi dla mnie przeskoczenie na wyższy poziom. On jest moim wielkim idolem i od dziecka słucham jego muzyki. Cieszę się, że tu jestem – powiedziała wokalistka chwilę przed wejściem na scenę. Bicie dzwonów z pierwszej piosenki „How it Feet To Be Alive” obwieściło początek koncertu. James – chłopak z gitarą na plecach - pojawił się przed trzema ekranami świetlnymi, przechadzając się po scenie. Po chwili cała konstrukcja poszybowała w górę odsłaniając estradę, a na niej pozostałych muzyków. Publiczność gorąco powitała swojego idola. Oczekiwaną piosenką przez fanów był utwór „The Truth”, pochodzący także z ostatniej, najnowszej płyty Jamesa Blunta „Once Upon a Mind”. Cały album jest bardzo melodyjny i tak naprawdę stanowi powrót do starych sprawdzonych recept na dobrą piosenkę. Bo James Blunt, co podkreślają krytycy, dziennikarze i sama publiczność, należy do gatunku prawdziwych muzyków: śpiewających i grających na scenie bez udziwnień i zbędnych efektów. Nazywany królem ballad i stawiany w jednym rzędzie z Edem Sheeranem w pełni to potwierdził. „High”, „Goodbye my Lover”, „Carry You Home”, „Monsters”, „Same Mistake” i oczywiście „You’re Beautiful” sprawiły niesamowity nastrój, do którego publiczność w pełni się dostosowała. Śpiewała całe piosenki, świeciła lampkami w telefonie, a nawet tańczyła. Koncert reklamowany jako doskonały prezent dla pań na Dzień Kobiet na pewno podobał się także panom i to wbrew słowom samego artysty, który ze sceny stwierdził, że przyszli tu tylko dla swoich pań i tylko czekają, aż się skończy. – Dla mężczyzn mam bardzo złą wiadomość: zapewne kupiliście bilet dla siebie i swojej żony albo dziewczyny z przekonaniem, że będzie to miły romantyczny gest i że może na koniec tego wieczoru pójdziecie do sypialni i spędzicie romantyczny czas. To się nie wydarzy. Śpiewam tylko smutne piosenki i na koniec tego koncertu wasze żony albo dziewczyny będą tylko płakać, co nie jest wcale seksowne. Naprawdę dla was ten wieczór będzie katastrofą. Ale dzięki, że kupiliście bilety. Jeśli przyszliście jako para, to piosenka „Goodbye My Lover” jest dla was – stwierdził wokalista z charakterystycznym dla siebie specyficznym humorem. Sam James Blunt wydawał się rozluźniony i żywiołowy, popisywał się znajomością pojedynczych słów po polsku, żartował i tryskał humorem. W krótkim wywiadzie przed koncertem przyznał, że cieszy się z powrotu do naszego kraju i wspominał swój poprzedni występ przed dwoma laty w Warszawie. W czasie tamtego wieczoru aż tyle na scenie i ponad nią się nie działo jak teraz. Zmieniające się światła umiejscowione na różnych poziomach, „wędrujące” ekrany ledowe, na których wyświetlano na przemian obraz ze sceny, fragmenty teledysków oraz grafiki – to wszystko okraszone porządną muzyką było dobrze wykonaną robotą. - Warszawski koncert Jamesa Blunta na Torwarze okazał się sukcesem, ale ten gliwicki przyciągnął jeszcze większą publiczność. To zasługa samego artysty i jego ostatniej płyty prezentującej melodyjne piosenki, których bardzo dobrze słucha się nie tylko na płycie. Usłyszeliśmy też największe hity na czele z „You’re Beautiful”. Rozbawiona publiczność, zadowolony artysta… czego chcieć więcej!? – komentuje Mateusz Pawlicki z agencji Prestige MJM, która przygotowała koncert w Arenie Gliwice. Galeria

james blunt same mistake tekst